Site Overlay

Pecora alla callara – abruzzeska baranina duszona z winem, ziołami i ziemniakami

Pecora alla callara - zdjęcie 1

Pecora alla callara to włoska odpowiedź na pytanie, co zrobić z baraniną, żeby była miękka, soczysta i pełna smaku. Nie ma tu delikatnego udawania cielęciny ani szybkiego smażenia na różowo. Jest kawał porządnego mięsa, wino, czosnek, rozmaryn, jałowiec, warzywa i czas, który robi całą robotę.

Co to za potrawa?

Pecora alla callara - zdjęcie 2

Pecora alla callara, znana też jako pecora alla cottora, to tradycyjne danie z Abruzji, szczególnie kojarzone z kuchnią pasterską i górskimi terenami regionu. Nazwa odnosi się do dużego kotła, w którym dawniej gotowano mięso nad ogniem. W domowych warunkach wystarczy ciężki garnek żeliwny albo solidny garnek z grubym dnem.

Najważniejsza jest tu baranina, czyli mięso z dorosłej owcy. Ma mocniejszy aromat niż jagnięcina, ale po długim, spokojnym duszeniu staje się miękka i głęboka w smaku. W tej wersji mięso najpierw krótko obgotowujemy, żeby złagodzić intensywny zapach i pozbyć się części szumowin, a potem dusimy je w winie, warzywach i ziołach aż zacznie odchodzić od włókien.

Składniki

Pecora alla callara - zdjęcie 3

Na 4–6 porcji

  • 1,5 kg baraniny z łopatki, udźca lub karku, pokrojonej w duże kawałki
  • 3 łyżki oliwy
  • 2 cebule, posiekane
  • 2 marchewki, pokrojone w półplasterki
  • 2 łodygi selera naciowego, pokrojone
  • 5 ząbków czosnku, 3 rozgniecione i 2 drobno posiekane
  • 250 ml wytrawnego białego wina
  • 400 g pomidorów pelati lub krojonych pomidorów z puszki
  • 500–700 ml gorącej wody lub lekkiego bulionu
  • 2 liście laurowe
  • 2 gałązki rozmarynu
  • 3 gałązki tymianku
  • 6–8 lekko rozgniecionych ziaren jałowca
  • 1 płaska łyżeczka suszonego oregano
  • 1 mała papryczka peperoncino lub 1/2 łyżeczki płatków chili
  • 600 g ziemniaków, obranych i pokrojonych w duże kawałki
  • sól i świeżo mielony czarny pieprz
  • opcjonalnie: garść natki pietruszki do podania

Przygotowanie krok po kroku

Pecora alla callara - zdjęcie 4
  1. Oczyść mięso. Odetnij największe kawałki twardego tłuszczu i błon, ale nie czyść baraniny do zera. Trochę tłuszczu da smak sosowi. Mięso pokrój na kawałki wielkości dużego gulaszu.
  2. Krótko obgotuj baraninę. Włóż mięso do garnka, zalej zimną wodą, doprowadź do wrzenia i gotuj 8–10 minut. Zdejmuj szumowiny. Następnie odcedź mięso, opłucz je krótko ciepłą wodą, a garnek umyj lub wymień na czysty.
  3. Zbuduj bazę smaku. W ciężkim garnku rozgrzej oliwę. Dodaj cebulę, marchew, seler i rozgniecione ząbki czosnku. Smaż na średnim ogniu 8–10 minut, aż warzywa zmiękną i lekko się zeszklą, ale nie spalą.
  4. Obsmaż mięso. Dodaj obgotowaną baraninę, zwiększ ogień i smaż 6–8 minut, mieszając, aż kawałki mięsa złapią miejscami kolor. Dopraw solą i pieprzem.
  5. Wlej wino. Dodaj białe wino i gotuj 3–4 minuty bez przykrycia, żeby alkohol odparował, a smak został w garnku.
  6. Dodaj zioła i pomidory. Dołóż pomidory, liście laurowe, rozmaryn, tymianek, jałowiec, oregano, chili oraz posiekany czosnek. Wlej tyle gorącej wody lub bulionu, aby płyn prawie przykrywał mięso.
  7. Duś powoli. Doprowadź całość do lekkiego wrzenia, po czym zmniejsz ogień do minimum. Garnek ma tylko spokojnie pyrkać, mniej więcej w temperaturze 90–95°C. Duś pod uchyloną pokrywką 2,5–3 godziny, mieszając co jakiś czas. Jeśli płynu ubywa zbyt dużo, dolewaj po trochu gorącej wody.
  8. Dodaj ziemniaki. Gdy mięso jest już prawie miękkie, dorzuć ziemniaki. Duś kolejne 30–40 minut, aż ziemniaki będą miękkie, a baranina da się łatwo rozdzielić widelcem.
  9. Dopraw na koniec. Wyjmij gałązki ziół i liście laurowe. Spróbuj sosu, dopraw solą, pieprzem i ewentualnie odrobiną chili. Jeśli sos jest za rzadki, gotuj jeszcze 10–15 minut bez pokrywki.
  10. Podawaj gorące. Pecora alla callara najlepiej smakuje po krótkim odpoczynku. Odstaw garnek na 10 minut, a potem nakładaj mięso, ziemniaki i gęsty sos do głębokich talerzy lub misek.

Wskazówki dla mięsożerców

Pecora alla callara - zdjęcie 5
  • Najlepsze kawałki: łopatka, kark, goleń i udziec sprawdzą się lepiej niż bardzo chude mięso. To danie lubi kolagen i długie duszenie.
  • Nie spiesz się. Baranina potrzebuje czasu. Jeśli po 3 godzinach nadal jest twardawa, duś dalej. W tym przepisie zegarek jest mniej ważny niż widelec.
  • Jeśli używasz jagnięciny, skróć duszenie do około 1,5–2 godzin, bo młodsze mięso szybciej mięknie i ma delikatniejszy smak.
  • Nie gotuj zbyt agresywnie. Mocne bulgotanie może wysuszyć mięso i poszarpać sos. Ma być spokojne, równe pyrkanie.
  • Jałowiec rób z wyczuciem. Kilka ziaren podbija dziki, górski charakter baraniny, ale zbyt duża ilość może zdominować garnek.
  • Drugiego dnia jest jeszcze lepsza. Po nocy w lodówce sos gęstnieje, a mięso przechodzi ziołami. Podgrzewaj powoli, z odrobiną wody.

Z czym podawać?

Najprościej i najlepiej: z grubą pajdą opieczonego chleba, który wciągnie sos. Pasuje też polenta, pieczone ziemniaki albo prosta kasza, jeśli chcesz podać danie bardziej po polsku. Do przełamania tłustości dobrze sprawdzi się gorzka sałata z winegretem, marynowana cebula albo kiszone warzywa.

Do kieliszka warto nalać czerwone wino o solidnym charakterze, na przykład Montepulciano d’Abruzzo. Jeśli wolisz piwo, wybierz ciemniejsze, słodowe, ale niezbyt słodkie. Pecora alla callara to danie ciężkie, konkretne i uczciwie mięsne, więc dodatki powinny pomagać, a nie kraść scenę.

Dodaj komentarz