Site Overlay

Zając po śląsku w śmietanie – dziczyzna duszona z jałowcem i boczkiem

Zając po śląsku w sosie śmietanowo-jałowcowym - zdjęcie 1

Zając po śląsku w sosie śmietanowo-jałowcowym to danie dla tych, którzy lubią mięso z charakterem: ciemniejsze, chudsze, bardziej wyraziste niż królik i świetnie czujące się w towarzystwie śmietany, boczku, jałowca oraz modrej kapusty. To nie jest szybki obiad po pracy, tylko porządna, niedzielna dziczyzna – najpierw kruszona w maślance, potem obsmażana i spokojnie duszona, aż mięso zacznie odchodzić od kości.

Co to za potrawa?

Zając po śląsku w sosie śmietanowo-jałowcowym - zdjęcie 2

To autorsko opracowana wersja śląskiego sposobu na dziczyznę: mięso najpierw trafia do kwaśnej bejcy, potem jest szpikowane lub okładane tłustym boczkiem, obsmażane i duszone w sosie śmietanowym. W tej wersji główną rolę gra zając, czyli mięso intensywne, chude i wymagające cierpliwości.

Kwaśna maślanka łagodzi smak dziczyzny i pomaga zmiękczyć włókna, jałowiec podbija leśny aromat, a boczek zabezpiecza mięso przed wysychaniem. Sos jest gęsty, lekko kwaskowy, pieprzny i bardzo mięsny – dokładnie taki, w którym dobrze macza się kluski.

Składniki

Zając po śląsku w sosie śmietanowo-jałowcowym - zdjęcie 3

Mięso i marynata

  • 1 zając, podzielony na części: uda, przednie łapy i comber, razem około 1,4–1,8 kg
  • 1–1,2 l maślanki
  • 1 cebula, pokrojona w pióra
  • 2 liście laurowe
  • 8 ziaren jałowca, lekko rozgniecionych
  • 6 ziaren pieprzu
  • 3 ziarna ziela angielskiego
  • 1 łyżeczka soli

Duszenie i sos

  • 120 g tłustego wędzonego boczku lub słoniny
  • 2 łyżki masła klarowanego albo smalcu
  • 1 duża cebula, drobno posiekana
  • 1 marchew, pokrojona w plasterki
  • 1 mały korzeń pietruszki, pokrojony w plasterki
  • mały kawałek selera
  • 2 ząbki czosnku, zgniecione
  • 250 ml bulionu mięsnego lub dziczyznowego
  • 150 ml czerwonego wytrawnego wina lub dodatkowego bulionu
  • 200 ml kwaśnej śmietany 18%
  • 1 łyżka mąki pszennej
  • 1 łyżeczka musztardy sarepskiej
  • 1 łyżeczka suszonego majeranku
  • sól i świeżo mielony czarny pieprz
  • opcjonalnie: 1 łyżeczka konfitury z borówki lub żurawiny do zaokrąglenia sosu

Przygotowanie krok po kroku

Zając po śląsku w sosie śmietanowo-jałowcowym - zdjęcie 4
  1. Zamarynuj zająca. Kawałki mięsa opłucz krótko pod zimną wodą, osusz i włóż do niemetalowej miski. Zalej maślanką, dodaj cebulę, liście laurowe, jałowiec, pieprz, ziele angielskie i sól. Przykryj i wstaw do lodówki na 24–36 godzin. W połowie marynowania obróć mięso.
  2. Przygotuj mięso do duszenia. Wyjmij zająca z maślanki, dokładnie osusz ręcznikiem papierowym i usuń nadmiar błon, jeśli są twarde. Maślanki nie używaj już do sosu. Boczek pokrój w cienkie paski. Jeśli mięso jest bardzo chude, ponacinaj je płytko i włóż w nacięcia część boczku; resztę zostaw do brytfanny.
  3. Obsmaż zająca. Rozgrzej piekarnik do 160°C, grzanie góra-dół. W ciężkiej brytfannie lub garnku żeliwnym rozgrzej masło klarowane albo smalec. Obsmaż kawałki zająca partiami, po 2–3 minuty z każdej strony, aż złapią rumiany kolor. Odłóż mięso na talerz.
  4. Zbuduj bazę sosu. Do tego samego naczynia wrzuć boczek, cebulę, marchew, pietruszkę i seler. Smaż 6–8 minut, aż warzywa lekko się zrumienią. Dodaj czosnek, majeranek i musztardę, wymieszaj, po czym wlej wino. Zeskrob z dna wszystkie przypieczone kawałki – to smak sosu.
  5. Duś mięso. Włóż do brytfanny uda i przednie łapy, wlej bulion, przykryj i wstaw do piekarnika. Duś 75 minut w 160°C. Po tym czasie dodaj comber, polej go sosem, przykryj ponownie i duś kolejne 35–45 minut. Comber jest delikatniejszy, dlatego trafia do garnka później.
  6. Sprawdź miękkość. Uda powinny być miękkie przy nakłuciu widelcem, a mięso powinno łatwo odchodzić od kości. Jeśli zając był starszy, wydłuż duszenie ud o 20–30 minut. Przy użyciu termometru celuj w około 72–75°C w najgrubszej części uda, ale w praktyce przy dziczyźnie duszonej ważniejsza jest miękkość niż sama liczba.
  7. Zrób sos śmietanowy. Wyjmij mięso i trzymaj je w cieple. Sos z warzywami przetrzyj przez sito albo zmiksuj na gładko. W miseczce wymieszaj śmietanę z mąką i kilkoma łyżkami gorącego sosu, żeby ją zahartować. Wlej do brytfanny, wymieszaj i gotuj 3–5 minut na małym ogniu, aż sos zgęstnieje. Dopraw solą, pieprzem i opcjonalnie odrobiną borówki lub żurawiny.
  8. Podaj. Włóż kawałki zająca z powrotem do sosu i podgrzej jeszcze 5 minut, nie doprowadzając do gwałtownego wrzenia. Podawaj gorące, najlepiej z kluskami śląskimi i modrą kapustą.

Wskazówki dla mięsożerców

Zając po śląsku w sosie śmietanowo-jałowcowym - zdjęcie 5
  • Nie skracaj marynowania. Zając jest chudy i wyrazisty. Doba w maślance robi dużą różnicę: mięso staje się łagodniejsze i przyjemniejsze w jedzeniu.
  • Comber traktuj delikatniej niż uda. Jeśli wrzucisz wszystkie części naraz, grzbiet może wyjść suchy, zanim uda zdążą zmięknąć.
  • Boczek to nie dekoracja. Dziczyzna z zająca ma mało tłuszczu, więc boczek lub słonina są tu technologią, nie fanaberią. Dają soczystość i głębię sosu.
  • Nie gotuj śmietany na ostro. Po dodaniu śmietany sos powinien tylko spokojnie pyrkać. Zbyt mocne wrzenie może go rozwarstwić.
  • Kupuj dziczyznę z pewnego źródła. Najlepiej od sprawdzonego dostawcy lub koła łowieckiego, z zachowaniem zasad chłodzenia i obróbki mięsa.
  • Jeśli nie masz zająca, użyj królika, ale skróć czas. Królik jest delikatniejszy: zwykle wystarczy 60–80 minut całkowitego duszenia, zależnie od wielkości kawałków.

Z czym podawać?

Najbardziej śląski zestaw to kluski śląskie, modro kapusta i ciemny sos śmietanowy. Do tego pasują też buraczki z chrzanem, kasza gryczana, kopytka albo ziemniaki z wody. Na talerzu dobrze działa kwaskowy akcent: łyżka borówek do mięs, żurawina albo duszone jabłka.

Jeśli chcesz zrobić z tego obiad w stylu konkretnym i odświętnym, podaj zająca na półmisku, polej częścią sosu, a resztę sosu postaw osobno. To danie, przy którym dokładka sosu nie jest opcją – jest obowiązkiem.

Dodaj komentarz