Site Overlay

Buta no kakuni: japoński boczek duszony do miękkości w słodko-sojowym sosie

Buta no kakuni – japoński boczek duszony w sake, mirinie i sosie sojowym - zdjęcie 1

Buta no kakuni to jedna z tych japońskich potraw, które pokazują, że boczek nie musi być tylko chrupiącym dodatkiem. Tutaj gra pierwsze skrzypce: kroi się go w solidne kostki, obsmaża, długo gotuje z aromatami, a potem dusi w słodko-słonym sosie, aż tłuszcz robi się jedwabisty, a mięso miękkie i soczyste.

Co to za potrawa?

Buta no kakuni – japoński boczek duszony w sake, mirinie i sosie sojowym - zdjęcie 2

Buta no kakuni, czyli dosłownie duszone kostki wieprzowiny, to japońskie danie z boczku wieprzowego przygotowywanego powoli w płynie na bazie sosu sojowego, sake, mirinu i cukru. Potrawa jest szczególnie kojarzona z bogatym, głębokim smakiem umami oraz mięsem tak miękkim, że powinno dać się je podzielić samym widelcem.

W wielu wersjach boczek najpierw gotuje się z imbirem i zieloną częścią pora lub dymki, aby złagodzić ciężkość tłuszczu i nadać mięsu czysty aromat. Dopiero później trafia do właściwej zalewy. To ważne: w tym daniu nie chodzi o szybkie zalanie mięsa sosem, tylko o cierpliwe doprowadzenie boczku do miękkości i lekkie zredukowanie płynu, który oblepia kawałki błyszczącą glazurą.

Składniki

Buta no kakuni – japoński boczek duszony w sake, mirinie i sosie sojowym - zdjęcie 3

Na 4 solidne porcje

  • 1 kg surowego boczku wieprzowego bez kości, najlepiej w jednym kawałku, ze skórą lub bez
  • 1 zielona część pora albo 3 grube szczypiory
  • 6 plastrów świeżego imbiru, nie muszą być obrane
  • 2 ząbki czosnku, lekko rozgniecione
  • 1 l wody do pierwszego gotowania, w razie potrzeby więcej
  • 250 ml wywaru z pierwszego gotowania albo lekkiego dashi
  • 180 ml sake
  • 120 ml mirinu
  • 90 ml japońskiego sosu sojowego
  • 2 i 1/2 łyżki cukru, najlepiej trzcinowego lub drobnego białego
  • 300 g daikonu lub białej rzodkwi, opcjonalnie
  • 4 jajka, opcjonalnie do podania
  • 1 łyżeczka oleju do obsmażenia, jeśli boczek jest bardzo chudy na powierzchni
  • karashi, czyli japońska musztarda, albo ostra musztarda do podania
  • dymka do posypania

Przygotowanie krok po kroku

Buta no kakuni – japoński boczek duszony w sake, mirinie i sosie sojowym - zdjęcie 4
  1. Przygotuj boczek. Osusz mięso i pokrój je w kostki o boku około 4-5 cm. Nie tnij zbyt drobno, bo podczas długiego duszenia kawałki skurczą się i mogą się rozpadać.
  2. Obsmaż mięso. Rozgrzej ciężki garnek lub głęboką patelnię na średnim ogniu. Ułóż boczek tłustą stroną do dołu i smaż 3-4 minuty z każdej większej strony, aż będzie złoty. Nie chodzi o mocne przypalenie, tylko o zbudowanie smaku i wytopienie części tłuszczu. Nadmiar tłuszczu zlej, ale zostaw brązowe ślady na dnie garnka.
  3. Wstępnie ugotuj boczek. Przełóż mięso do garnka, dodaj zieloną część pora, imbir, czosnek i wodę. Płyn powinien przykrywać mięso. Doprowadź do wrzenia, zbierz szumowiny, a potem zmniejsz ogień. Gotuj bardzo spokojnie przez 75-90 minut. Temperatura płynu powinna być bliska łagodnego pyrkania, mniej więcej 85-92°C, bez gwałtownego bulgotania.
  4. Opcjonalnie odtłuść wywar. Wyjmij boczek, a wywar przecedź. Jeśli masz czas, schłódź wywar przez 1-2 godziny w lodówce i zdejmij zastygnięty tłuszcz z wierzchu. To nie odbierze potrawie charakteru, ale sprawi, że sos będzie czystszy i mniej ciężki.
  5. Przygotuj właściwy sos. Do czystego garnka wlej 250 ml przecedzonego wywaru lub dashi, sake, mirin, sos sojowy i cukier. Wymieszaj, podgrzej i włóż boczek. Jeśli używasz daikonu, obierz go, pokrój w grube półplastry i dodaj do garnka.
  6. Duś do miękkości. Przykryj mięso krążkiem papieru do pieczenia albo uchyloną pokrywką. Duś na małym ogniu przez 60-90 minut. Co jakiś czas delikatnie obracaj kawałki. Boczek jest gotowy, gdy widelec wchodzi bez oporu, a temperatura w najgrubszej części kawałka zwykle dochodzi do około 90-95°C. To nie jest etap na al dente: kolagen ma się rozpuścić, a tłuszcz zmięknąć.
  7. Zrób jajka, jeśli chcesz. Jajka gotuj 6,5-7 minut od włożenia do wrzątku, przełóż do zimnej wody i obierz. Nie gotuj ich długo razem z boczkiem, bo zrobią się gumowe. Najlepiej włożyć je do ciepłego, ale już nie wrzącego sosu na 20-30 minut po zakończeniu duszenia.
  8. Zredukuj glazurę. Wyjmij boczek i daikon, a sos gotuj bez przykrycia 5-10 minut, aż lekko zgęstnieje. Włóż mięso z powrotem i delikatnie obtocz w sosie. Nie redukuj do karmelu na kamień; sos ma być lśniący, słony, słodkawy i intensywny.
  9. Podaj. Ułóż boczek w misce lub na talerzu, dodaj daikon i przekrojone jajko. Polej sosem, posyp dymką i podaj z odrobiną karashi albo ostrej musztardy.

Wskazówki dla mięsożerców

Buta no kakuni – japoński boczek duszony w sake, mirinie i sosie sojowym - zdjęcie 5
  • Wybierz boczek z równymi warstwami mięsa i tłuszczu. Zbyt chudy kawałek wyjdzie suchszy, a zbyt tłusty może być mdły. Najlepszy jest boczek mięsny, ale nadal wyraźnie poprzerastany.
  • Nie spiesz duszenia. Mocny ogień nie przyspieszy dobrego kakuni. Sprawi raczej, że mięso się poszarpie, a tłuszcz będzie ciężki zamiast kremowy.
  • Skóra może zostać. Jeśli boczek ma cienką, oczyszczoną skórę, po długim duszeniu będzie miękka i kleista. Jeśli nie lubisz tej tekstury, użyj boczku bez skóry.
  • Schłodzenie działa na korzyść. Kakuni jest świetne następnego dnia. Po nocy w lodówce łatwo zdjąć nadmiar tłuszczu z sosu, a mięso jeszcze lepiej przechodzi smakiem.
  • Nie przesól na starcie. Sos sojowy redukuje się podczas gotowania. Lepiej doprawić końcową glazurę kilkoma kroplami sosu sojowego niż od początku wlać go za dużo.
  • Chcesz mocniejszy efekt? Dodaj mały kawałek kombu do sosu na pierwsze 20 minut duszenia albo szczyptę shichimi togarashi przy podaniu.

Z czym podawać?

Najprościej i najbardziej po japońsku: z miską gorącego ryżu. Tłusty, słodko-sojowy boczek aż prosi się o neutralną bazę, która wchłonie sos. Bardzo dobrze pasuje też blanszowany pak choi, szpinak z sezamem, ogórek z octem ryżowym albo marynowana rzodkiew.

Jeśli chcesz zrobić z tego pełny mięsny obiad, podaj kakuni jako główny element donburi: ryż na spód, na to boczek, jajko, daikon, dymka i kilka łyżek zredukowanego sosu. To danie jest sycące, więc nie potrzebuje wielu dodatków. Wystarczy coś świeżego, kwaśnego albo lekko ostrego, żeby przełamać bogactwo boczku.

Dodaj komentarz